SEAT Ateca

SEAT pokazał światu swojego pierwszego SUV-a. Marka nie mogła przejść obojętnie wobec szturmu, jaki przeżywają inni producenci oferujący modele z tej klasy. Społeczeństwo przeżywa obecnie ewolucję, w której w świecie motoryzacji zaczyna liczyć się większe poczucie bezpieczeństwa, wyższa pozycja za kółkiem i lepsza wszechstronność. Właśnie to gwarantują SUV-y.

SEAT Ateca też pójdzie tym śladem. Wygląda bardzo imponująco, jednak jego wymiary sugerują raczej miejską naturę – 4,36 m długości, 1,84 m szerokości i 1,6 m wysokości. Jeśli chodzi o pojemność bagażnika, będzie ona wynosić 510 l w wersji z napędem na przód lub 485 l w wariantach 4×4.

Pod maską SEAT-a Ateca znajdą się oczywiście silniki TSI i TDI o mocy od 115 KM do 190 KM, a także, o czym było już wyżej, napęd na przód lub kompleksowy 4×4. Do pary z wybranym silnikiem SEAT proponuje także skrzynie DSG znane z koncernu VW, a od siebie dorzuca m.in. pełne światła LED.

Nazwa? To już tradycja. Jak każdy SEAT, nowy SUV zawdzięcza swoje „imię” jednemu z regionów Hiszpanii – tym razem chodzi o gminę w prowincji Saragossa, w Aragonii. Konkurencja? Tu nie będzie łatwo. Na SEAT-a czyha Mazda CX-5, VW Tiguan, Kia Sportage, Nissan Qashqai, Renault Kadjar i wielu innych.

Trzeba jednak przyznać, że SEAT mocno podkreśla swoją indywidualność w Grupie VW i jego design od razu daje się rozpoznać. Ma więcej polotu i emocji niż bracia spod znaków Audi, VW, a w przyszłości także Skody. Dodatkowo, specjalnie opracowane przez Hiszpanów kolory nadwozia świetnie podkreślają południowy charakter marki. Oby tylko SEAT Atcea, jak inne SUV-y, nie został zamknięty na podjazdach domów szeregowych lub parkingach przedszkoli. Niech zaczerpnie trochę swojej natury.

SEAT Ateca

seat-ateca_main (1)
seat-ateca_main (2)
seat-ateca_main