Renault Alaskan  

 

Renault odkrywa nowe lądy w segmencie pick-upów. Ich propozycją jest duży i solidny wół roboczy, o ładowności 1 tony. Bez żadnej francuskiej delikatności.

Alaskan – bo tak będzie nazywał się nowy zawodnik od Renault – ma być równie solidny co komfortowy. Ma choć na chwilę skończyć z delikatnym podejściem do czterech kółek i pokazać muskuły. Ma też nadal pozostać pick-upem z modnym wyglądem, lecz ponadto przekładać pojemność i ładowność.

A ładowność Renault Alaskan ma mieć aż 1-tonową. Oznacza to, że sprawdzi się nie tylko przy aktywnym wypoczynku lub w off-roadzie, ale także na placach budowy itp. Ogólnie mówiąc na firmowych parkingach będzie stanowił ciekawą alternatywę dla Amaroka, Rangera czy Hiluxa. W końcu Renault jest europejskim liderem wśród dostawczaków, a pojazdy typu pick-up stanowią ponad 1/3 tego rynku na świecie.

Pod maską Alaskana znajdzie się diesel 2.3 dCi, którego osiągi na razie nie są znane. Już teraz jednak wiadomo, że zamiast na osiągi będzie stawiał na oszczędność. Będzie dobry w codziennym poruszaniu się z punktu A do B i nic więcej – nic więcej, chyba że Renault w niedalekiej przyszłości dołoży do jego gamy kolejne jednostki.

Do Polski Renault Alaskan trafi na pewno, jednak nie od razu. Najpierw pojawi się w Ameryce Łacińskiej, zwłaszcza w Kolumbii, bo tam pick-upy dominują na ulicach.

Renault Alaskan  

renault_80147_global_en
renault_80148_global_en
renault_80151_global_en
renault_80154_global_en