Najciekawsze zawody przy produkcji aut

Wydawać by się mogło, że za tworzenie samochodów odpowiadają tylko inżynierowie, designerzy i pracownicy fabryki. Za każdym projektem stoi jednak szereg innych fachowców.

Zacznijmy od tego, że stworzenie projektu samochodu to nie odbębnienie pracy w przerwie na kawę. Nawet jeśli niektóre auta sugerują to swoim wyglądem, to stoją za nimi lata ciężkiej pracy. I jasne – zaczyna się od określenia potrzeby kierowców, potem jest szkic i prototyp komputerowy, a w końcu concept car lub od razu wersja produkcyjna. Jednak nie byłoby to możliwe, gdyby nie:

Rzeźbiarze

Zanim auto ze stołu kreślarskiego trafi na drogę, w swoje ręce (dosłownie) bierze je rzeźbiarz. Tygodniami lepi on model w skali 1:1 z gliny, zwracając uwagę na każdy szczegół. Czasami tej gliny potrzeba nawet 2,5 tony. Gdy gliniany model będzie gotowy, można sprawdzać na nim odbicie świateł, opływowość sylwetki i – przede wszystkim – to jak wygląda w realu.

Krawcowie

To oni dobierają materiały, wzory, a nawet nici do stworzenia tapicerek czy obić kierownicy lub gałki od skrzyni biegów. Przeglądają i dobierają setki tkanin i skór, a następnie obszywają realnej wielkości fotele, kanapy, zagłówki czy boczki drzwi – w wielu markach przykłada się do tego o wiele większą uwagę niż do szycia garnituru na miarę. Jednak o ile garnitur wymaga ok. 3-4 mb materiału, o tyle na wnętrze kilka razy więcej + ok. 30 metrów szwów.

Senselierowie

Czyli ludzie, którzy mają nosa do samochodów. Nie mogą używać perfum lub palić papierosów, ponieważ ich węch ma za zadanie wykryć najdrobniejsze niedogodności w kabinie auta. Przeprowadzają oni ok. 400 testów zapachowych rocznie w różnych warunkach, m.in. po podgrzaniu wnętrza do ok. 60°C – tylko wtedy można sprawdzić, czy samochód „nie puszcza” nieprzyjemnych zapachów w upale.

Projektanci foteli

Wcale nie współpracują blisko z krawcami. Ich zadaniem jest stworzenie siedziska i oparcia, które będzie wygodne jak domowy fotel. Ma nie męczyć na długich trasach, mieć odpowiednio długie siedzisko i podparcie w zakrętach (tu trzeba dobrać piankę lub inne wypełnienie), a jednocześnie rozpieszczać kręgosłup. Dodatkowo, przecież nie może skrzypieć podczas rozkładania lub przesuwania. To ciężki kawałek chleba, by dogodzić każdemu, i właśnie dlatego projektanci foteli potrafią przeprowadzać nawet 20 000 prób i testów rocznie.

Testerzy

To chyba najprzyjemniejsza część projektowania samochodu. Nie dość, że auto jest niemal w pełni gotowe, to jeszcze można się nim przejechać i sprawdzić je w drodze. Specjalnie przeszkoleni kierowcy pokonują nowym pojazdem setki kilometrów na zamkniętych torach, przeganiają je po dziurach i wystawiają na działania najróżniejszej pogody. W ten sposób poznają pracę zawieszenia, poziom hałasu w kabinie, zachowanie plastików i skuteczność hamulców, a gdy coś jest nie tak, wracają do inżynierów z poprawkami. Wyobraźcie sobie, jak przyjemna musi być taka praca w Ferrari lub Lamborghini…