Lexus LC F

Kto by pomyślał, że marka Lexus kiedyś wespnie się na wyżyny emocji i zamiast kojarzyć z luksusowymi samochodami, zacznie aspirować do sportowej czołówki producentów. W jego gamie były już takie legendy jak muskularny IS F czy zapierający dech w piersiach LFA, a teraz są także wyszukany GS F, piękny RC oraz wyjęty z przyszłości LC. Co będzie dalej?

Zamiast skupiać się na kolejnych, nowych modelach Lexus zachowuje się bardzo dojrzale i postanawia dopracować do perfekcji to, co już jest – a konkretnie model LC. Dzięki nowym planom, marka chce wypuścić na rynek luksusowego i super sportowego LC F, a jak wiadomo, literka „F” to dla tej marki znak największych emocji.

Już teraz wiadomo, że jeśli LC F w ogóle wyjedzie na drogi, to pod maską będzie miał 4-litrową jednostkę V8 twin turbo, która będzie grzmiała mocą zbliżoną do poziomu 630 KM. Jego rywale, głównie Mercedesy AMG i BMW serii M, zostaną więc w tyle – przynajmniej na papierze.

Osiągi LC F z pewnością zejdą poniżej 4 sekund przyspieszenia do setki i być może nawet dorównają modelowi LFA. A to już najwyższa liga. Dodatkowo, masa Lexusa LC F ma być niższa o ok. 7% od zwykłej wersji LC, a to oznacza ok. 1,8 t. Tak atletyczny samochód będzie także wymagał superszybkiej skrzyni biegów i potężnych hamulców.

Z drugiej strony auto ma wejść do produkcji dopiero w 2019 roku. Do tego czasu AMG i serie M mogą już zyskać na sile i „przywitać” nowego konkurenta z dużo większą pewnością siebie.

Lexus LC F

lexus_lc_45
lexus_lc_46
lexus_lc_42