Kto trąbi ten trąba!

Do czego służy symbol małej trąbki na kierownicy? Na pewno nie do grania innym na nosie. Nie wszyscy chyba to wiedzą…

W ludziach gdzieś głęboko drzemie poczucie władzy i wyższości nad innymi. Gestykulują, grożą i krzyczą na innych nawet wtedy (a może zwłaszcza wtedy), kiedy nie mają racji. Po zwróceniu uwagi, że chodzą po ścieżce rowerowej, wyzywają Cię od gówniarza. Po przejechaniu między nimi – dopadną Cię na pasach i nawtykają od piratów drogowych. Frustracja aż unosi się w powietrzu.

Nie inaczej jesIMG_0986t na drodze. Owszem, kierowcy jakimś nieprzemyślanym zachowaniem często zasługują sobie na zwrócenie uwagi, ale wierzcie mi, można to zrobić z umiarkowaniem i kulturą. Zwłaszcza, gdy winowajcy są w sytuacji bez wyjścia…

…np. na skrzyżowaniu. Każdemu kierowcy zdarzyło się kiedyś utknąć samochodem na przejściu dla pieszych lub ma środku skrzyżowania i zalać potem, gdy z prawej lub lewej strony ruszyły inne auta. Wynika to z braku umiejętności przewidywania, czasami po prostu z przypadku, ale rzadko kiedy z bezczelnego działania na złość innym.

Trąbienie tutaj nic nie zmieni. Ba, mocniejsze i usilne wciskanie symbolu trąbki wcale nie sprawia, że sygnał jest głośniejszy. Klaksonem nie da się wywołać fali dźwiękowej, która „zdmuchnie” stojący przed nami samochód. Nie dość, że wnosi to podwójne zamieszanie, stresuje wszystkich dokoła, to jeszcze głupio wygląda. Wyobraźcie sobie, jakbyście jadąc na rowerze dzwonili zbulwersowani na stojącą przed Wami ławkę.
1
Podobnie jest niestety z tramwajami. Jakie postrzeganie ruchu drogowego trzeba mieć, by podjechać tramwajem do stojącego na torach samochodu i, zamiast po prostu poczekać, uporczywie wciskać irytujący dzwoneczek? Nawet pasażerom ciężko jest to znieść. Sam kiedyś byłem świadkiem podobnej sytuacji – motorniczy „dzwonił” na stojący bezradnie samochód przez prawie pół piosenki w radiu. I nie, dzwoneczek się wcale nie zaciął.

Po co więc klakson? Klakson służy do ostrzegania, do informowania o niebezpieczeństwie, do krzyknięcia np. „uważaj, jeśli mnie nie widzisz!”. Nie „zjeżdżaj z drogi, bo ja wiem lepiej”. Ten, kto nadużywa sygnału dźwiękowego do wytykania błędów innym, sam zachowuje się bezmyślnie. Kiedy to zrozumiemy, na ulicach zrobi się o wiele ciszej.

Dla opornych „trębaczy” z polskich ulic, kilka linijek z dosyć rzadkiej dla nich lektury, czyli z Kodeksu Drogowego.

Rozdział 3. Ruch pojazdów

Art. 29. 1. Kierujący pojazdem może używać sygnału dźwiękowego lub świetlnego, w razie gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie.  

2. Zabrania się:  
1) nadużywania sygnału dźwiękowego lub świetlnego;
2) używania sygnału dźwiękowego na obszarze zabudowanym, chyba że jest to konieczne w związku z bezpośrednim niebezpieczeństwem;
3) ostrzegania światłami drogowymi w warunkach, w których może to spowodować oślepienie innych kierujących.

W.