Dylematy: klasyki za 10-15 tys. zł

Czyli jak podróżować z klasą za niewielkie pieniądze?

Stare auta coraz częściej dostają od swoich właścicieli drugie życie. I dobrze – są piękne, mają w sobie mnóstwo historii, widziały niejedną drogę i zasługują na wyjątkowe traktowanie. Poza tym są nietuzinkowe, nieoczywiste i mówią coś o swoim właścicielu.

Moda na klasyki pokazuje, że bardzo dużo kierowców potrafi cieszyć się motoryzacją i „czuje” jej ducha. To, że coraz więcej z nas ucieka w stronę czterech kołek z historią świadczy również o tym, że w świecie samochodów nie chodzi tylko o praktyczność i nowoczesne systemy. To klasyki pozwalają nam pokazać swój styl i charakter.

Którego klasyka wybrać?

W gamie klasycznych samochodów do 15 tys. zł mamy bardzo szeroki wybór. Są wygodne limuzyny, są eleganckie coupe, rasowe terenówki, a nawet sportowe zabawki. Owszem, ich stan techniczny czasami może wymagać większej uwagi, a wygląd dopieszczenia, ale rosnąca ilość klasyków na ulicach jasno mówi, że warto.

Podczas wybierania takiego auta warto zwrócić uwagę przede wszystkim na rdzę, podwozie, zużyte elementy gumowe czy poprzecierane fotele. Warto rzucić okiem także na podłogę bagażnika, stan szyb, podsufitki czy boczków drzwi. Najważniejsze są jednak silnik i skrzynia biegów – niby proste konstrukcje potrafią przysporzyć w przyszłości wiele problemów, ponieważ nie każdy mechanik potrafi się już za nie odpowiednio zabrać.

Elegancja w stylu retro

Szukając eleganckiego klasyka nie można przejść obojętnie obok Mercedesa W123 czy BMW E34. To podstawa, ale także nieco oklepany wybór. Jeśli naprawdę chcemy się wyróżnić i poczuć wygodę z dawnych lat, śmiało możemy wybrać Jaguara XJ. Jego koszty utrzymania są większe, ale przyjemność jazdy i podziwiania przerasta konkurentów z Niemiec. 10 tys. zł powinno wystarczyć na sprawny model do poprawek, ale jeśli chcemy coś bardzo zadbanego, spokojnie przekroczymy 20 tys. zł. Kwota 15 tys. zł wydaje się więc optymalna.

Jaguary XJ posiadały duże i paliwożerne silniki, a najpopularniejszy wśród nich 4.0 ma moc ponad 200 KM. Z automatem (słynny J-gate) współpracuje świetnie. Jeśli chodzi o awaryjność XJ ma swoje grymasy, ale ostatecznie wynagradza wszystko z nawiązką. Inne ciekawostki z tego segmentu to Citroen XM, Alfa Romeo 164 lub 155, Peugeot 605 czy Saab 9000.

Klasyki coupe

Tego typu samochody dają równie dużo przyjemności, co eleganckie limuzyny. Szukając coupe z klasą nasz wzrok z pewnością zatrzyma się na modelach BMW E30, Audi Coupe, Saab 900, Toyota Celica. Nie warto natomiast zawracać sobie głowy Oplem Calibrą czy BMW E36 – te auta przechodziły tak liczne tuningi, że znalezienie zadbanego i oryginalnego egzemplarza graniczy z cudem.

Klasykami wśród klasyków są Ford Capri i Mercedes W124. Ten pierwszy nieco rzadszy i surowy w środku, ale doceniany przez znawców, a ten drugi powszechny i często spotykany, ale za to bezproblemowy. W124 Coupe (lub C124) oferuje wygodę na co dzień, dostępność części i szeroki wybór silników. Najbardziej ceniony jest 3.0 w połączeniu z automatem – pasuje do charakteru krążownika i cieszy kickdownem.

Terenowe wspomnienia

Klasyk 4×4 to zupełnie osobna kategoria. Tutaj, przy wyborze należy zwrócić szczególną uwagę na stan napędu i ramy (jeśli jest), bo ewentualne naprawy mogą przewyższyć kwotę zakupu. W tej kategorii wybór nie jest tak szeroki, jednak do głowy przychodzą m.in. Land Rover Discovery lub Nissan Patrol, a także nieśmiertelne Toyota Land Cruiser i Suzuki Samurai. O ile ich urok jest dyskusyjny, o tyle sprawność już nie – wjadą dosłownie wszędzie.

Bardziej codziennym klasykiem z kategorii 4×4 jest Jeep Cherokee lub Grand Cherokee. Ich kanciaste sylwetki jedni nienawidzą, inni kochają. Jeep Cherokee bardziej nadaje się do zwykłego użytkowania ponieważ wcale nie jest taki duży (4,2 m), zapewnia dobrą widoczność i zaskakuje komfortem jazdy. Jego jedyną bolączką są silniki. Diesel 2.5 jest awaryjny i skomplikowany w naprawie, a benzynowy 4.0 przepali wszystkie nasze oszczędności. Jeśli więc zdecydujemy się na 2.5 D, to tylko ze sprawdzonego źródła, a jeśli 4.0, to raczej z instalacją gazową.

Klasyk z pazurem

To kategoria dla kierowców z wyobraźnią, ale też – nie oszukujmy się – wybierających klasyka jako drugie auto. Żadna z poniższych propozycji nie jest ani praktyczna, ani wygodna, a już na pewno pakowna. A i tak kusi.

Wśród klasyków z pazurem i sportowym zacięciem do 15 tys. zł wyróżnić należy m.in. Alfę Romeo GTV, Toyotę MR2, Volkswagena Corrado oraz legendarną Mazdę MX-5. Ostatni z tych modeli może poszczycić się nie tylko zdejmowanym dachem, tylnym napędem i niesamowitą frajdą z jazdy, ale także jednym z największych fanklubów samochodowych na świecie. To znaczy, że nie będziemy mieli problemu z częściami i nie będziemy nudzić się na zlotach.

Klasyk od serca

Innymi klasykami z nieco łagodniejszą naturą są Mini i Garbus. Niestety nie cieszą się opinią niezawodnych, stąd też wyciąga się je z garażu tylko na wyjątkowe okazje. Podobnie jest z pięknym i bliskim nam Fiatem 125p, który był produkowany w Polsce i którego każdy z nas kiedyś miał w swojej rodzinie.

Te samochody mają w sobie niezbity dowód na to, za co je kochamy – kojarzą nam się z czymś wyjątkowym, sentymentalnym, a czasami nawet bardzo osobistym.

Klasyki za 10-15 tys. zł

jag
160106_Jeep_Storico_05
160106_Jeep_Storico_06
160106_Jeep_Storico_07
3-3-428
3-3-430
mazda-mx5-ii-21
Mazda_at_Rome_FF_2016_Saturday_03