VW Beetle, czyli kabriolet zimą

Czy samochód typu cabrio może dawać radość z jazdy również zimą?

Zimą kabriolet nie musi stać zamknięty na cztery spusty lub być rzuconym w kąt jak wiosenne ciuchy. Nawet w naszym klimacie, nie posiadając garażu lub miejsca podziemnego, można się nim cieszyć. Przy przestrzeganiu kilku ważnych zasad kabriolet może być pełnoprawnym samochodem, który nie cieknie, nie skrzypi i daje przyzwoity komfort. Pamiętaj jednak, że wszystko w Twoich rękach:

Zaimpregnuj jak buty – oddaj swój kabriolet do impregnacji dachu (koszt ok. 200 zł), co pozwoli ochronić go przed deszczem i wilgocią. Działa to tak samo jak w przypadku zimowych kurtek lub butów trekkingowych – dach zostaje pokryty warstwą zabezpieczającą, która uszczelnia go przed wchłanianiem wody. Woda zamiast wsiąkać zamienia się w drobne krople i spływa po jego powierzchni. Taka impregnacja powinna starczyć nawet na 2 lata.

Nie żałuj wody – cabrio musi lśnić (nie jak na zdjęciu :), jednak gdy wybierzesz się nim na myjnię, górną część auta spłukuj zwykłą wodą. Wszelkie środki chemiczne i wszystko inne, co powoduje pianę, mogą zniszczyć warstwę impregnatu. Nie stosuj też szczotek z myjni ręcznych, ponieważ ludzie często kładą je na ziemi i „zamiatają” nimi drobne kamienie lub nieczystości. Włosie od takich szczotek potrafi zniszczyć lakier, a co dopiero delikatny dach.

Sprawdź szczelność – pamiętaj, że w kabriolecie drzwi nie posiadają ramek, więc zawsze uważaj na uszczelki podczas otwierania drzwi na mrozie – szyba potrafi „przykleić” się do uszczelki i ją zniekształcić. To może powodować nieszczelności, świszczenie podczas jazdy i wilgoć wewnątrz auta (nie mówiąc już o zimnym powietrzu).

Odśnieżaj dach – cabrio to nie górski spadzisty domek. Samochód z płóciennym dachem nie powinien stać pod naporem śniegu. Kilkucentymetrowa warstwa białego puchu może paradoksalnie zabezpieczyć dach przed mrozem, jednak może też go zniekształcić i rozciągnąć materiał.

Przykrywaj, ale uważaj – jeśli, jak większość, kupisz do swojego kabrioletu pokrowiec, pamiętaj, by najpierw osuszyć samochód. Nie zakładaj nakrycia, gdy auto będzie mokre, ponieważ po nocy z minusową temperaturą pokrowiec może przymarznąć i przykleić się do dachu.

Otwieraj tylko na ciepło… – jeśli chcesz sprawdzić mechanizm lub po prostu pobawić się otwieranym dachem, rób to w ciepłym garażu. Materiałowy dach założony na auto może się kurczyć w niskich temperaturach. O ile jego otwarcie nie będzie problemem, o tyle przy złożeniu może się porwać.

…ale otwieraj – to, że nie masz tego robić na mrozie, nie oznacza, że nie masz tego robić w ogóle. Raz na miesiąc postaraj się otworzyć dach i przewietrzyć swój kabriolet, by sprawdzić działanie wszystkich silniczków, uchwytów i zaczepów. Wszelka elektronika i plastiki potrzebują rozruszania od czasu do czasu.

Jeśli to możliwe, zorientuj się i poszukaj dachu typu Hard Top. Nie każdy model go ma, bo też nie każdy go potrzebuje – to zdecydowana opcja. Pamiętaj jednak, że później nie będziesz mógł go poręcznie schować i przez całe lato będzie Twoim utrapieniem. Ta inwestycja opłaca się tylko wtedy, jeśli Twój kabriolet jest kolekcjonerski i chcesz w 100% go skompletować, zwiększając jego wartość.