Honda CBF 500

 

Czas rozpocząć sezon motocyklowy! Lewa w Górę dla wszystkich, którzy właśnie wyjechali na ulicę. Z tej okazji test mojej „przyjaciółki”.

Motocykle to bardzo ciekawa, acz niebezpieczna i niewygodna pasja. Statystyki przerażają, tyłek i ręce bolą już po kilkudziesięciu kilometrach, a rodzina i bliscy modlą się o Was tak głośno, że zaczynacie słyszeć głosy po nocach. Nie warto jednak odpuszczać. Raz na kilkadziesiąt lub nawet kilkaset kilometrów trafiają się chwile, dla których zrozumiecie, że dwa kółka mają swój niepowtarzalny urok.

Od razu zaznaczam, że na motocyklach niestety się nie znam. A przynajmniej nie tak bardzo, jakbym chciał. Owszem, wiem jak wymienić olej i filtr, wiem czym różni się Fazer od Bandita, i wiem dlaczego niektórzy właściciele 125-tek czasami stanowią zagrożenie na drogach. Wiem też, dlaczego „motor” to nie „motocykl”, jednak do znawcy mi daleko. Ciężko też powiedzieć, żebym jeździł motocyklem. Przez większość czasu raczej staram się gdzieś dojechać, nie zmieniając po drodze spodni ze strachu.

Tak czy inaczej pasją do motocykli zaraziłem się, gdy zobaczyłem na dwóch kółkach mojego dobrego kumpla. Jego sprzęt nie należał do ekstremalnych, ale wyglądem mnie uwiódł. Dodatkowo miał naklejkę polskiej marki. Następnego sezonu postanowiłem pójść w jego ślady. Raz dwa zrobiłem prawko i dosiadłem Hondy CBF 500 – piękna, klasyczna, kształtna, taka, jakie lubię.

Nasłuchałem się o opinii, że nie jest kapryśna, daje szeroko pojęty fun z jazdy i dobrze znosi początkujących motocyklistów. Postanowiłem jej zaufać. Kupiłem srebrny egzemplarz z 2006 roku, z przebiegiem ok. 40 tys. km. Żeby było ciekawiej, przed kupnem nawet się nie przejechałem. Pierwszy raz dosiadłem go dopiero pod domem, gdy musiałem załatwić sobie przegląd (na próbnych tablicach). Gdy wszystko okazało się okej i olej został wymieniony na nowy, ubrałem się w „świeże” moto-ciuchy i z podniesionym czołem ruszyłem przed siebie.

Pierwszej trasy nie pamiętam, jednak na pewno była po mieście. Tam Honda CBF 500 czuje się świetnie, bo ma wystarczającą moc 56 KM i do tego jest zwinna. Siedzi się na niej stosunkowo nisko (CBF-ka jest nawet polecana kobietom), jednak mając ciut ponad 182 cm da się bez problemu wytrzymać. Pod tylnym siedzeniem znajduje się niewielki schowek na u-locka lub awaryjne narzędzia. Mała butelka wody niestety nie wejdzie. Motocykl waży ok. 185 kg, a jego bak 19 litrów starcza na ok. 300-400 km (5,5-6,5 l/100 km trzeba liczyć). Honda nie należy do ciężkich, lecz przy powolnych manewrach na parkingu warto podeprzeć się nogą, bo wtedy jej stabilność bywa zdradliwa.

Przyspieszenie na motocyklu jest bardzo trudne do zmierzenia, jednak wszystkim początkującym gwarantuję, że CBF 500 daje radę. Ba, można się nią zmierzyć z niejednym sportowym autem – podobno setkę robi w ok. 5 s. Są jednak warunki – trasa musi być prosta, a droga hamowania nie może ograniczać się do kilku metrów. Fizyka motocykla jest zupełnie inna i ma swoje tajemnice nawet przed najbardziej doświadczonymi jeźdźcami.

Przez dłuższą trasę przepędziłem CBF-kę może z kilka razy. Niestety nigdy nie spełniłem marzenia wyjazdu nad morze lub w góry, ale zdarzały mi się 100-kilometrowe, samotne wypady. Wrażenia? Można się wyprostować, można rozruszać ręce i tyle. Nie spodziewajcie się luksusów i wygody, chociaż to i tak rewelacja w porównaniu z maszynami typowo sportowymi. Jazda we dwójkę na Hondzie jest możliwa, jednak wtedy robi się jeszcze bardziej upierdliwie. Między kierowcą a pasażerem robi się mały, niewygodny odstęp, co komuś początkującemu może odebrać poczucie równowagi, a osobie z tyłu sprawić kłopot ze ślizganiem się na siodle.

Honda CBF 500 to jednak bardzo poczciwa maszyna. Wystarcza nie tylko dla początkujących, ale także na dłuższą, amatorską przygodę z dwoma kółkami. Jest pełnoprawnym „sprzętem”, ładnie brzmi i można na niej polegać. Mnie nie zawiodła ani razu, odpalając bez zająknięcia nawet po zimie. Polecam ją każdemu, kto lubi klasyczne motocykle o pięknych kształtach, bez przerostu formy nad treścią. No i spójrzcie jak wygląda…

Honda CBF 500

IMG_1438
IMG_1443
IMG_1436
IMG_1430
IMG_1434
IMG_1447
IMG_1448
IMG_1450