Golf GTI po raz siódmy!

Volkswagen, wraz z zaprezentowaniem światu siódmej generacji Golfa, nie mógł zapomnieć o wyczekiwanej wersji GTI. To najbardziej kultowa odmiana popularnego modelu tej niemieckiej marki. Jego kolejna odsłona wjeżdża na drogi z jeszcze większą pewnością i podniesioną mocą.

Zacznijmy od tego, że VW Golf to bardzo znana „postać”, zasilająca szeregi flot wielu firm. Nie ma się czemu dziwić. Samochód ten gwarantuje wiele satysfakcji z użytkowania, zapewnia nienaganny wizerunek, a do tego potrafi dostarczyć wiele przyjemności z jazdy. Wersja GTI jest rzadkim gościem car parków, jednak ze względu na jej kultowość, nie mogło jej tutaj zabraknąć.

Tak ogromną popularność tego modelu Volkswagen buduje już od 1976 roku. Kiedy samochód powstawał jeszcze na deskach kreślarskich, nikt nie liczył na tak wielki sukces. Niemiecka marka zaplanowała wówczas budowę zaledwie 5 tys. szt. odmiany GTI. Dziś jest to jeden z najpopularniejszych hot-hatchy na całym świecie. Na potwierdzenie tych słów przychodzą dane statystyczne. Volkswagen sprzedał ponad 30 mln Golfów, z czego blisko 1,9 mln szt. stanowią te z oznaczeniem GTI.

Zmiany, zmiany…

Przez 37 lat zmieniło się bardzo wiele. Nadwozie Golfa GTI urosło o ok. pół metra i nabrało bardziej agresywnego stylu. Samochód wyróżnia się ostrymi liniami nadwozia, masywnymi felgami i dwoma końcówkami wydechu. Jak na kultowy pojazd przystało, GTI ma także kilka cech, które wyróżniają go niezmiennie. Najbardziej charakterystyczne dla tego auta są: czerwony pasek na przednim grillu, kraciasta tapicerka foteli oraz gałka dźwigni zmiany biegów w kształcie piłeczki golfowej. Na tych kilku pięknych elementach czas nie zrobił żadnego wrażenia.

Moc GTI zwiększyła się od 1976 roku dwukrotnie. Siódma generacja tego modelu dysponuje 2-litrowym silnikiem TSI o mocy 220 KM, który zapewnia aż 350 Nm momentu obrotowego. Serce tego samochodu już w standardzie bije nadzwyczaj mocno, jednak Volkswagen nie zapomniał o miłośnikach fabrycznego tuningu. Za dopłatą ok. 4000 zł za pakiet Performance, każdy kto zdecyduje się na to auto, może podnieść jego moc o 10 KM.

Można uznać, że są to wartości nie warte wyłożenia tak sporej kwoty. Tym razem okazuje się, że najważniejsze zalety GTI Performance wcale nie tkwią pod maską. To, co uzasadnia dopłatę za fabryczny tuning, to przede wszystkim: pewniejsze hamowanie dzięki wentylowanym tarczom hamulcowym (przód – 340 mm, tył – 310 mm), zaciski z bijącym po oczach logo „GTI”, a także elektrohydrauliczna blokada mechanizmu różnicowego.

Liczy się efekt

Nie ma sensu rozbrajać nowego Golfa na części pierwsze. Najważniejsze jest to, że ten samochód potrafi zachwycić swoją jazdą. Po zajęciu pozycji w sportowych, mięsistych fotelach, już wiemy, że czeka nas niezła zabawa. Przekręcenie kluczyka i uruchomienie motoru tylko to potwierdza. Pobudzone 230 KM (z pakietem Performance) daje o sobie znać delikatnym warknięciem, by tuż po chwili zamilknąć w wyczekiwaniu na gwałtowne dodanie gazu.

Naszemu spragnionemu prędkości Golfowi nie dajemy długo czekać. Bez problemu znajdujemy odpowiednią pozycję „za kółkiem”, ustawiamy adaptacyjne zawieszenie DCC w najbardziej sportowe zestrojenie i wciskamy pedał w podłogę. Po kilkuset przejechanych metrach z wciśniętą głową w zagłówek, jedno wiemy na pewno. Nowy Golf GTI w swojej niezwykłej zrywności pozostaje bardzo zrównoważony. Ten samochód przyspiesza do „setki” w ok. 6,4 s i zbliża się prędkością maksymalną do magicznej granicy 250 km/h. Mimo tak wspaniałych wyników, jego prowadzenie wydaje się bardzo stabilne i komfortowe.

Podczas pokonywania zakrętów Golf GTI trzyma się drogi jak drapieżny kot. Jego opony piszczą na rozgrzanym asfalcie i tylko to zakłóca niezmącony spokój w kabinie pojazdu. Dzięki zastosowaniu zaawansowanego systemu ESP i nowej szpery, bardzo ciężko wyprowadzić ten pojazd z równowagi. Po kilku ostrych łukach GTI bez problemu „kupuje” nasze zaufanie. Jednak to, co robi na nas największe wrażenie, to pojedyncze warknięcia wydechu przy każdej zmianie biegu. Automatyczna skrzynia DSG oferuje aż 6 przełożeń, przy czym każde z nich zmienia się z dostateczną szybkością. Dzięki temu samochód zachowuje się bardzo elastycznie, będąc gotowym do nagłego wyprzedzenia w każdym momencie. Dla kierowców, którzy od zabawy manetkami wolą tradycyjną skrzynię, Volkswagen oferuje także 6-biegową przekładnię manualną.

Ochłonąć…

Utrzymać emocje na wodzy w tak dynamicznym i zwartym aucie nie jest łatwo. Po przetarciu czoła z potu należy jednak odetchnąć i zauważyć, że Golf GTI to także świetna propozycja na co dzień. Wspomniane już zawieszenie DCC oferuje także tryby Comfort i Normal, które bardziej pasują do charakterystyki naszych dróg. Dzięki nim siła tłumienia wszelkich nierówności zwiększa się, przenosząc mniej drgań do wnętrza. To z kolei powoduje, że za sprawą kilku ruchów palcem po dotykowym ekranie, agresywny GTI zmienia się w przyjazny i rodzinny „kompakt”.

Fabryczna nawigacja, którą odczytujemy z 5,8- lub 8-calowego wyświetlacza jest czytelna i zaprowadzi nas do celu „jak po sznurku”. Możliwość podłączenia telefonu komórkowego sprawi, że przeprowadzimy rozmowy bez odrywania rąk od kierownicy, nawet na lewym pasie niemieckiej autostrady. Całość psuje tylko słaba grafika głównego menu, która mogłaby być bardziej dopracowana.

Golf rekompensuje się za to informacjami z komputera pokładowego. Dzięki niższej o 42 kg masie w stosunku do poprzednika i systemowi Start-Stop, GTI spala według producenta ok. 6 l/100 km. Ostrzegamy, że taki wynik jest bardzo ciężki do uzyskania, tak samo jak ciężkie jest powstrzymanie się od wykorzystania pełnej mocy silnika. Przy dynamicznej jeździe, nasz Golf „wypił” niecałe 10 l/100 km, co i tak uważamy za przyzwoity wynik.

Serce kontra rozum

Z pięciodrzwiowym nadwoziem, sporą ilością miejsca wewnątrz i pojemnym bagażnikiem, Golf stanowi bardzo dobrą propozycję m.in. dla młodych, lecz zamożnych rodzin. W czym więc miałoby przeszkadzać dodanie mocnego, ponad 200-konnego silnika przy wykorzystaniu tego pojazdu w firmowej flocie? Wersja GTI nie przeraża spalaniem, a zachwyca osiągami, nie zniechęca brakiem funkcjonalności, a gwarantuje wszechstronność, nie odstrasza ceną, a mocno gra na naszych emocjach. Być może jest to dobre wyjście dla solidnej, aktywnej firmy, która poszukuje kandydatów do specjalnego, super-szybkiego oddziału swojej floty.

Tak czy inaczej, Volkswagen znalazł już kilku chętnych na najnowszą odmianę GTI, którzy zdecydowali się wyłożyć na ten pojazd przynajmniej 107 390 zł. O klientach biznesowych na razie niestety nikt nic nie wspominał…

W.

Artykuł ukazał się również w magazynie FLOTA.

Volkswagen Golf GTI Performance
DANE TECHNICZNE
Silnik 2.0 TSI
Pojemność silnika

Moc (przy obr./min)

Max. moment obrotowy

1984 cm3

230 KM (4500)

350 Nm (1500)

Napęd Na koła przednie
Skrzynia biegów 6-stopniowa, DSG
Wymiary 4268/1790/1442 mm
Pojemność bagażnikaMasa własna 380 l1382 kg
Osiągi
Prędkość maksymalna

Przyspieszenie 0-100 km/h

248 km/h

6,4 s

Zużycie paliwa
W cyklu mieszanym (wg producenta)

Emisja CO2

6,5 l/100 km

150 g/km

Cena Od 111 390 zł