Citroen C-Elysée

Mówi się, że nie szata zdobi człowieka. Z niektórymi samochodami jest podobnie – ceni się je nie za to jak wyglądają, a za to, co sobą reprezentują. C-Elysée na szczęście już wyładniał.

Z tym samochodem wielu miało problem. Z jednej strony był bardzo praktyczny, pojemny i niedrogi, a z drugiej nie zachęcał swoją urodą. Ja sam doceniłem go dopiero po pierwszej przejażdżce, kiedy to okazał się całkiem wygodny, zaskakująco cichy i wystarczająco wygodny.

Teraz C-Elysée już na szczęście nie potrzebuje takich usprawiedliwień, ponieważ dorósł. Wyładniał i stał się bardziej pewny siebie. Jego przód stał się bardziej szlachetny i ma teraz o wiele lepsze proporcje. Z nową osłoną chłodnicy i reflektorami wygląda na szerszego i dostojniejszego. Dzięki swoim zmianom upodobnił się także do innych Citroenów z rodziny.

Jak zapewniają Francuzi, sedan Citroena jest wypełniony po dach nową technologią, choć trzeba pamiętać, że jest to nadal technologia z klasy miejskiej/kompakt. Na życzenie znajdą się tutaj proste, ale za to czytelne multimedia, solidna nawigacja oraz rozwiązanie Mirror Screen, które scala działanie ekranu samochodu ze smartfonem.

Reszta w zasadzie bez zmian, czyli dobrze. Bagażnik jest wielki (506 l), tylna kanapa oferuje wystarczająco dużo miejsca, a silniki nadal są ekonomiczne. W C-Elysée gamę otwiera 1.2 PureTech o mocy 82 KM z manualem, a dalej znajduje się 1.6 VTi o mocy 115 KM z manualną lub z 6-stopniową automatyczną skrzynią. Z diesli dostępne są niezniszczalne 1.6 HDi z zapasem 92 KM lub 1.6 BlueHDi, z którego wyciśnięto 100 KM.

Nowy C-Elysée pojawi się w sprzedaży w pierwszym kwartale 2017 roku. Swoim nowym designem ukróci żarty i krzywe spojrzenia, wniesie powiew świeżości i przedłuży nadzieję dla małych sedanów. Większość nadal może go nie lubić, uważać za nudnego albo nawet śmiesznego. Prawda jest jednak taka, że łatwo się z nim zaprzyjaźnić – łatwiej niż myślicie.

Zresztą C-Elysée swój sukces i tak już osiągnął – od momentu rozpoczęcia sprzedaży, na głównych rynkach (takich jak Chiny, Turcja, Algieria) sprzedano prawie 400 tys. jego egzemplarzy, więc Ci którzy się z nim polubili, i tak już go kupili.

Citroen C-Elysée

Copyright William Crozes @ Fighting Fish
Copyright William Crozes @ Fighting Fish
Copyright William Crozes @ Fighting Fish